czwartek, 4 września 2014

Krótka historia o mnie

Cześć wszystkim!
Nazywam się Angelika, mam 20 lat.
Otóż zakładam tego bloga, by motywować do zdrowego stylu życia, jak i treningu. Nigdy nie byłam pulchną osobą, wręcz przeciwnie. Każda osoba, gdy usłyszała o moim zamiarze reagowała podobnie:
- " Tobie jest to niepotrzebne, całkiem znikniesz! "
Tyle, że ja nie robię tego teraz , by schudnąć tylko poprawić swoją formę i wygląd swego ciała. Jednym słowem pragnę wyrzeźbić swoje ciało.

MOJA HISTORIA
Równy rok temu wzięłam się solidnie za siebie, gdyż często ze swoim chłopakiem jeździłam na fast foody typu pizza, kebaby etc. Źle się czułam, byłam zmęczona, senna, nigdy nic mi się nie chciało, a szczególnie nie podobało mi się moje zmieniające się ciało. Powiedziałam STOP. I zaczęłam jeździć na rowerku stacjonarnym, na początku koło 30 minut. Później zaczęłam ćwiczyć brzuch z Mel B., a następnie ćwiczenia cardio z Ewą Chodakowską. Efekty zauważałam natychmiastowo. Byłam bardzo szczęśliwa, zrzuciłam ten nadmiar, który przybył mi od niezdrowego jedzenia. Czułam się dużo lepiej. Ale był ze mną jeden problem... Nie chciałam jeść. Jadłam jeden posiłek dziennie. Dopiero koło 16-17. Tak, jednym słowem się głodziłam. Z perspektywy czasu widzę, jaki wielki błąd popełniłam! Po niejedzeniu miałam napady głodu i wtedy jadłam wszystko co mi wpadło pod rękę, a najwięcej to słodyczy. Tak, to wszystko się mijało z celem...
Rodzina się o mnie martwiła, bo nigdy nie chciałam nic jeść u nich. Zaczęli podejrzewać u mnie bulimię i wciskali we mnie jedzenie. Po pewnym czasie uświadomiłam sobie jak sama siebie krzywdzę. Przy wzroście 167 cm ważyłam 43 kg... Chłopak zaczął otwarcie mówić, że nie podoba mu si moje takie wychudzone ciało. Wtedy postanowiłam, że z tym raz na zawsze koniec. Zaczęłam jeść normalnie, nie obyło się oczywiście bez efektu jojo.
Przeprowadziłam się ze swojego rodzinnego miasta do Wrocławia, by zacząć studia. Wtedy miałam mniej czasu na ćwiczenia, z czasem całkiem przestałam. Żałuję swojej decyzji o zaprzestaniu ćwiczeń, bo jednak w moim życiu stanowiły ogromną rolę.
Aktualnie już nie studiuję, mieszkam w Londynie i zaczynam od nowa ćwiczenia, przede wszystkim ze zdrowym i racjonalnym żywieniem! :)

Mam nadzieję, że moje wpisy będą pewną pomocą dla Was, inspiracją czy motywacją. I bardzo chcę Was ostrzec przed tak nieracjonalnym i nieodpowiedzialnym postępowaniem!

Swoje postępy oraz to, co jem będę zamieszczała tutaj.

Angelika :)